Jump to content

Nasze Serwery

ID Gra MOD Monitoring IP Serwera GameTracker HLTV Dołącz Sklep
1 DEATHMATCH dm.ganjaskill.eu
2 ONLY AWP awp.ganjaskill.eu
3 SURF EASY surf.ganjaskill.eu
4 SURF HARD surf2.ganjaskill.eu
6 ONLY MIRAGE mirage.ganjaskill.eu
7 ONLY DD2 dd2.ganjaskill.eu
8 PAINTBALL pb.ganjaskill.eu
9 FFA ffa.ganjaskill.eu
10 DD2 + 4FUN 91.224.117.205:27015
11 TEAMSPEAK 3 ts3.ganjaskill.eu

drenn

Użytkownik

drenn last won the day on July 7

drenn had the most liked content!

About drenn

  • Rank
    Silver Elite Master

Recent Profile Visitors

252 profile views
  1. Ciekawa akcja miała miejsce kilka dni temu w Anglii, a konkretnie w miejscowości Wigan. Farmer Stuart Baldwin od pewnego czasu mierzył się z problemem śmieci na jego polu, które ktoś regularnie mu podrzucał. Co kilka dni pojawiało się tam kilka lub kilkanaście kolejnych zużytych opon. Z czasem zrobiło się z tego dzikie wysypisko. Farmer postanowił odnaleźć cwaniaka i zainstalował ukrytą kamerę przy wysypisku. Nie trzeba było długo czekać aż odnalazł śmieciarza, który podrzuca na jego pole opony. Szybko dowiedział się kims jest i gdzie mieszka, po czym skontaktował się z nim i dał mu 3 dni na usunięcie śmieci, w przeciwnym razie czekać będą na niego konsekwencje. Jak łatwo się domyślić, opony pozostały na miejscu, Stuart wziął więc sprawy we własne ręce. Zorganizował odpowiedni transport oraz kilku chłopaków do pomocy i wywiózł ponad 400 starych opon pod dom osobyz która zaśmiecała jego ziemię. Tego co działo się dalej zapewne się domyślacie, ale żeby było przyjemniej Stuart nagrał też film z całego zdarzenia. Tylko przygotujcie popcorn i napój :) Oczywiście właścicielowi opon grozi też sroga kara, ponieważ za tworzenie dzikich wysypisk odpadów w Wielkiej Brytanii grozi grzywna do 50 000 funtów oraz do 5 lat pozbawienia wolności.
  2. Handel kontami to problem, który istnieje od samego początku gatunku MMORPG. Każda firma radzi sobie z tym procederem jak tylko potrafi. Jednym idzie lepiej, innym gorzej. Jednak zupełnym zaskoczeniem wykazała się firma CipSoft, odpowiedzialna za Tibię. W myśl przysłowia "Jeśli nie możesz kogoś pokonać, to przyłącz się do niego". Tak więc handel postaciami w Tibii ma zostać całkowicie zalegalizowany, co ma całkowicie wyeliminować czarny rynek w grze. Twórcy zapowiadają, że będzie można sprzedać jedną postać, jednocześnie zachowując swoje konto. Działać ma to też w drugą stronę i możemy kupić od kogoś postać i przypiąć do naszego konta. Żadnych ukrytych opłat i żadnych haczyków, gracze nie muszą się ukrywać z zamiarami, a firma zyskuje nieco grosza z handlu. Handel ma się odbywać w systemie aukcyjnym, a walutą mają być tibia coins, czyli waluta premium dostępna w grze.
  3. Każdy kto posiada dzieci wie, że należy ich pilnować niemal na każdym kroku. Gdy pociechy podrosną wydaje się, że nie trzeba się już aż tak martwić by nie narozrabiały. Jednak, jak to się mawia: "małe dzieci, mały problem, duże dzieci, duży problem." Przekonała się o tym dobitnie pewna kobieta, która miesiąc temu straciła wszystkie oszczędności, kiedy jej nastoletni syn użył jej karty płatniczej. Chłopak wykupił różne subskrypcje, kupował bitsy oraz dodatkową zawartość na twitch, a na sam koniec rozdawał pieniądze matki streamerom jako dotacje dla nich. Łącznie nastolatek przepuścił ok. 19800$ w ciągu dwóch tygodni. Gdy kobieta dowiedziała się o tym, wpadła w histerię i chciała odzyskać pieniądze jak najszybciej, jednak większość serwisów do których się zwróciła nie była skora do pomocy. Bank odmówił anulowania transakcji, tłumacząc, że musiałaby wnieść oskarżenie przeciw własnemu dziecku by odzyskać straty. Twitch kompletnie ją zignorował, ponieważ Wysłała list polecony do CEO Twitcha- Emmetta Sheara i do zespołu prawnego Amazon. Nikt jednak nie odpowiedział. Jakby tego było mało, po wysłaniu formularza z prośbą o pomoc do Twitch, konto chłopaka zostało zablokowane, przez co kobieta nie miała już wglądu do historii transakcji w serwisie strumiemiującym. Do niedawna wydawało się, że pieniądze przepadły, pomocna okazała się firma Xsolla, która obsługuje transakcje w Twitch. Firma wystawiła korekty do płatności i w ten sposób udało się odzyskać pieniądze. Karta płatnicza została zbanowana w Twitch, by uniknąć kolejnych takich sytuacji. Sam złodziejaszek ma zakaz oglądania wszelakich streamów oraz może grać maksymalnie godzinę dziennie.
  4. Wszyscy słyszeli zapewne o super ekologicznych samochodach marki Tesla, zasilanych energią elektryczną. To właśnie z jednym z takich pojazdów wiąże się ta zabawna historia. Pewna para zatrzymała się na poboczu, w środku pustyni, ponieważ zauważyli stojący tam pojazd. Mężczyzna grzecznie spytał czy właściciel nie potrzebuje pomocy, ten zaś odpowiedział pytaniem czy nie mogą użyczyć mu nieco benzyny. Nagrywający zaczął się śmiać, no bo jak to? Paliwo do tesli? Jednak wyszedł i wyjął mały kanister z paliwem, licząc, że pośmieje się z kierowcy w kłopocie. I co się okazało? Nasz proszący o pomoc kierowca otwiera bagażnik, w którym trzyma generator prądu, zasilany benzyną, którego używa do ładowania swojego pojazdu swoją drogą ciekawa metoda, zasilać teslę przy użyciu benzyny, nie powiem, że nie.
  5. Ja akurat muszę umieć, oczywiście potrafię xD
  6. Iran to kraj wielu absurdów, a o jednym z nich słychać od pewnego czasu. Rząd tego kraju nader poważnie traktuje ochronę obywateli przed innymi kultami religijnymi. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że członkowie zespołu metalowego Arsames zostali aresztowani i grozi im 15 lat więzienia za granie "muzyki satanistycznej". Póki co muzycy są na wolności dzięki wpłaconej kaucji, muszą jednak czekać na proces, który najpewniej nie zakończy się dobrze dla nich. Iran zakazuje muzyki metalowej, uznając ją za satanistyczną, a kary są jak widać wysokie.
  7. Przypomiam, ze większość gatunków żyjących na Ziemi nadal pozostaje nieodkryta. A tak bardziej osobiście to sam nie wierzę ^^
  8. Też o tym pisałem i ciągle nie mogę się nadziwić pomysłowości modderów.
  9. Kopiowane oczywiście, ale dobrze, że chociaż tyle robisz dla forum.
  10. Pomysł się sprawdza w wielu forach i jest po prostu miły, a ja go popieram. Jeśli boicie się o codzienny spam, to niepotrzebie, bo większość użytkowników forum to ci z kategorii "przyjść, napisać odwołanie i nie wracać". Co się zaś tyczy nabijania postów to przecież bez problemu można wyłączyć tam ich naliczanie, lub dodać to obok offtopu.
  11. Każdy rejon świata ma swoje legendy oraz przerażające istoty o których mówi się w opowieściach. Właśnie jedną z takich istot owianych tajemnicą jest Rake, o którym wzmianki pochodzą głównie ze Stanów Zjednoczonych, a konkretnie ze stanu Nowy Jork. Nie brakuje też relacji z odległego od wschosu USA Meksyku. Rake to stwór humanoidalny, z nienaturalnie długimi kończynami oraz pazurami, poruszający się na czworaka. Jest chudy, ma białą i łysą skórę oraz wielkie oczy przystosowane do poruszania się w ciemnościach, potrafi też przemieszczać się zaskakująco szybko i cicho. Jego ciało wygląda dosłownie jak połamane po wypadku co czyni go tak przerażającym. Informacje o tym stworzeniu zaczęły pojawiać się często od około 1960 roku, chociaż podobno można trafić też na wzmianki jeszcze z początków XX wieku. Zawsze jednak stworzenie spotykano przypadkiem w lasach, kanałach czy tunelach. Najbardziej straszne jest jednak to, że Rake lubuje się też w odwiedzaniu ludzkich domostw, stąd często słyszy się o bezpośrednim spotkaniach na strychach, podwórkach czy nawet wewnątrz pokoi. Co ciekawe relacje świadków wahają się od skrajności w skrajność. Z części wynika iż jest to stwór dosyć płochliwy, z drugiej jednak strony inni świadkowie mówili o sporej agresji. Z nielicznych relacji wiadomo też, że Rake (w co wątpię) potrafi mówić. Inni wspominają, że stwór potrafił bezszelestnie dostać się do ich domu w nocy, po czym po prostu przysiadał gdzieś w kącie lub na skraju łóżka i wpatrywał się w śpiącego. Oto tekst notatki pozostawiona w pudełku przez samobójczynię z 1964 roku w której wspomniany jest Rake. "Teraz, kiedy już przygotowuję się do odebrania sobie życia, czuję, że koniecznie muszę złagodzić wszelkie poczucie winy oraz bólu, które wywołuję swoim czynem. Nie jest to wasza wina, ani nikogo innego, niż Jego. Pewnego razu obudziłam się i po prostu czułam jego obecność. Innego dnia obudziłam się i ujrzałam jego kształt. Kiedy obudziłam się następnym razem, słyszałam jego głos i spojrzałam w jego oczy. Nie potrafię już spać bez obawy, co przeżyję następnym razem, kiedy otworzę oczy. Nie mogę więcej się budzić. Żegnajcie.” W tym samym pudełku były dwie zaadresowane koperty oraz kolejny list z krótką treścią: „Droga Linnie, Modliłam się za Ciebie. Mówił Twoje imię." Kolejne zeznanie pochodzi z 2006 roku i zostało spisane przez kobietę, która z powodu Rake'a straciła dwoje członków rodziny. "Trzy lata temu, 4 lipca, właśnie wróciłam z rodziną z wycieczki do wodospadu Niagara. Wszyscy byliśmy wyczerpani po wielogodzinnej podróży, więc wraz z mężem położyliśmy dzieci do łóżek i powiedzieliśmy im, że powinny spać. Około czwartej w nocy obudziłam się myśląc, że mąż wstał i poszedł do ubikacji. Skorzystałam z jego nieobecności i przeciągnęłam kołdrę na swoją stronę, ale tylko go obudziłam. Przeprosiłam go więc i powiedziałam, że wydawało mi się, że go nie ma. Kiedy się odwrócił, aby spojrzeć mi w twarz, dyszał i podciągnął swoje nogi tak szybko, że o mały włos nie zrzucił mnie z łóżka. Później mnie chwycił za ramię i nic już nie mówił. Kiedy moje oczy przyzwyczaiły się już do ciemności, udało mi się zobaczyć, co wywołało tę dziwną reakcję. W łóżku przy moich stopach siedział jakiś goły mężczyzna, albo duży bezwłosy pies, ewentualnie coś w tym rodzaju. Miał twarz odwróconą od nas. Jego pozycja była nienaturalna i niepokojąca, jakby właśnie został potrącony przez samochód lub też coś podobnego. Z jakiegoś powodu nie byłam nim specjalnie przerażona. Raczej obawiałam się o jego zdrowie… Założyłam więc w tym momencie, że powinniśmy mu pomóc. Mój mąż, siedzący w pozycji embrionalnej, wpatrywał się w swoje ręce i nogi, czasem tylko odrywał od nich wzrok i zerkał na mnie lub na kreaturę. W nagłym zrywie potwór zaczął się dziwnie poruszać, uderzał rękami powietrze ,a następnie przypełznął brzegiem łóżka do mojego męża, aż znalazł się niecałą stopę od niego. Trwał tak w całkowitej ciszy przez pół minuty (być może było to tylko 5 sekund, a tylko tak się wydawało) wpatrując się w twarz mojego męża. Potwór położył dłoń na jego kolanie i szybko uciekł na korytarz, a stamtąd w kierunku sypialni naszych dzieci. Krzyknęłam głośno i podbiegłam do włącznika światła. Miałam nadzieję, że w ten sposób go zatrzymam i powstrzymam przed skrzywdzeniem dzieci. Gdy znalazłam się na korytarzu, światło z naszej sypialni pomogło mi zobaczyć, jak kuca i garbi się jakieś dwadzieścia stóp ode mnie. Odwrócił się i spojrzał na mnie. Cały był pokryty krwią. Włączyłam światło i ujrzałam moją córkę, Clarę. Potwór zbiegł po schodach, a ja wraz z mężem spieszyliśmy się, by pomóc córce. Była mocno zraniona i powiedziała ostatnie już słowa w swoim krótkim życiu: „To jest Rake.” Mój mąż wjechał do jeziora, ponieważ spieszył się, by dowieźć córkę do szpitala. Nie przeżył. W naszym małym miasteczku wszelkie informacje i plotki roznoszą się z prędkością światła. Najpierw chciała pomóc policja, lokalna prasa również się tym zainteresowała. Jednak moja historia nigdy nie została zbadana, ani opublikowana. Przez kilka miesięcy wraz z synem Justinem mieszkaliśmy w hotelu w pobliżu domu moich rodziców. Gdy już zdecydowaliśmy się wrócić, zaczęłam szukać odpowiedzi na wszystkie te tajemnicze pytania. W pobliskiej miejscowości znalazłam mężczyzne, który przeżył prawie to samo co ja. Skontaktowałam się z nim i zaczęliśmy wymieniać się wrażeniami. Wiedział o dwóch i nnych osobach w stanie Nowy Jork, które również widziały stwora zwanego „Rake.” Polowanie na informacje w Internecie i pisanie listów w celu uzyskania niewielkiej kolekcji kont internetowych, które mogły dotyczyć tajemniczej kreatury, zajęło całej naszej czwórce dobre dwa lata. Żadne z nich nie dawało jednak żadnych szczegółów, historii, czy informacji. W jednym z dzienników znalazła się notka dotycząca potwora, zajmująca trzy strony, jednak więcej wzmianek już nie było. Jeden z dzienników pokładowych nie mówił nić o samym spotkaniu, natomiast wspominał, że załoga została przez potwora zmuszona do powrotu. Był to ostatni wpis w tym dzienniku… Wiele było natomiast takich przypadków, że jedno spotkanie z tą istotą było początkiem całej serii spotkań z tą samą osobą. Wiele osób wspominało, że potwór do nich mówił. W tej grupie była moja córeczka. To doprowadziło nas do myśli, że być może Rake odwiedzał nas już wcześniej, jeszcze przed pierwszym spotkaniem. Zainstalowałam więc sobie magnetofon cyfrowy w pobliżu łóżka i włączałam go na noc przez dwa tygodnie, aby wszystko rejestrował. Żmudną pracą było wsłuchiwanie się w odgłosy przewracania się w łóżku każdego dnia po przebudzeniu. Pod koniec drugiego tygodnia byłam już przyzwyczajona do rozmytych dźwięków własnego snu, więc dawałam ośmiokrotne przyspieszenie. Nadal jednak zajmowało to godzinę. Pierwszego dnia trzeciego tygodnia zdawało mi się, że wśród zwyczajnych dźwięków wyłapałam coś innego. Odszukałam ten moment i usłyszałam przenikliwy głos. To był Rake! Nie byłam w stanie słuchać tego fragmentu na tyle długo, abym mogła chociaż zacząć zapisywać, co mówi. Nie chciałam też, aby ktoś inny tego słuchał. Jedyna rzecz, której byłam pewna, to że słyszałam to już wcześniej. Zdawało mi się, że było to wtedy, gdy potwór podchodził do mojego męża w tamten pamiętny dzień. Właściwie, nie pamiętam, abym wtedy cokolwiek słyszała, ale nagrany szept sprawiał, że dokładnie przypominałam sobie ten moment. Wyobrażałam sobie, co musiała wtedy czuć i myśleć moja córka. Sprawiało to, że byłam przygnębiona. Nie widziałam Rake’a odkąd zniszczył moje życie. Wiedziałam jednak, że bywał w mojej sypialni, gdy spałam, jeszcze długo po tamtym dniu. Wiem i boję się, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że obudzę się i będę musiała spojrzeć mu w twarz.” Żyjemy jednak w dobie internetu oraz wszechobecnych kamer oraz aparatów, nic więc dziwnego, że w sieci można znaleźć nagrania z udziałem Rake'a. I to właśnie dziś Wam je pokażę. Pierwsze nagranie jest o tyle ciekawe, że albo mamy tutaj perfekcyjnie zaplanowaną akcję oraz fotomontaż albo trafiliśmy na najlepsze możliwe nagranie potwora. W środku dnia chłopak postanawia iść z kamerą do pobliskiego lasu by pochwalić się zrobioną przez siebie "bazą", która miała być pewnie miejscem spotkań ze znajomymi. Plany krzyżuje jednak szmer zza roślinności oraz nagłe pojawienie dziwnej i jak widać agresywnej białej postaci. Kolejne nagranie pochodzi z łazika wykorzystywanego do przeczesywania tuneli kanalizacyjnych i cieków wodnych. Na nagraniu widać jak zza zakrętu ciekawskim okiem na maszynę spogląda jakieś stworzenie. Można wywnioskować, że boi się łazika, ponieważ gdy tylko ten rusza do przodu to stwór natychmiast ucieka. Kolejne nagranie pochodzi z 2006 roku i zostało wykonane w lesie przy pomocy kamery pozwalającej nagrywać w nocy. Dwójka mężczyzn słyszy dźwięki z pobliskich zarośli i idzie je sprawdzić sądząc, że to zwierzę. To jednak nie było zwierzę... Następne video zostało udostępnione 4 lata temu. Mężczyzna usłyszał dziwne dźwięki na dachu swego domu i wyszedł to sprawdzić. Po szybkiej wspinaczce na dachu zastał coś czego się nie spodziewał... szybko zszedł i wrócił do domu po swoją broń, jednak po powrocie dziwny stwór zdążył już zniknąć. Ostatni materiał jest według mnie najbardziej wiarygodny i uważam, że może stanowić twardy dowód na istnienie Rake'a. Nie dotarłem do oryginalnego filmu, jednak niektóre osoby w YT co jakiś czas je odświeżają. Para lub małżeństwo słyszą hałasy dobiegające z ich strychu, więc mężczyzna idzie je sprawdzić. W ciemności jednak niewiele widać i szybko wraca na piętro. Jednak gdy jest już na ostatnich stopniach dzieje się coś dziwnego. Ciekawe czy też to zauważyłeś/aś... Dlaczego uważam nagranie za dowód na istnieje potwora? Reakcja kobiety wydaj się po prostu zbyt naturalna, widać i słychać, że jest ona mocno przestraszona, co według mnie jest przesłanką, że to nie jest ustawiona sytuacja. Dowodem na istnienie białej postaci ma być też to zdjęcie, które zostało wykonane przy pomocy kamery myśliwskiej reagującej na ruch. A czy Ty wierzysz, że istnieją stworzenia, których nadal nie odkryliśmy? pamiętaj by nie otwierać oczu gdy czujesz, że ktoś obserwuje cię podczas snu, być może dzięki temu nie sprowokujesz potwora
×
×
  • Create New...